Ona też może ścigać się z wiatrem i bić z burzą kiedy tylko zechce.
Każdego ranka odpina swoją cielesność i zakłada tę dobrze wszystkim znaną.
Zakłada nową, bądź starą maskę aby nikt się nie połapał.
I pewnie jest taki ktoś kto znajdzie jej prawdziwe oblicze, ale ona na pewno się tego wyprze.
Każdego dnia podbija świat na nowo nie z wyboru czy z chęci, ona musi, jest inna.
Smutne to, że tak naprawdę rzeczywistość wypala jej oczy i staje się jednym z wielu ssaków.
Rzeczywistość morduje jej walkę z burzą i lot orła. Pozostawia odartą z fantazji skorupę pełną ludzkich niedoskonałości.
Kiedyś chciała z tym walczyć, ale szybko walka okazała się bezsensowna.
Przeciwnik był silniejszy i stanowczo miał dobre argumenty.
Świata nie można zmieniać w pojedynkę, można budować jedynie chore wizje szaleńca.
I pewnie to sprawiło, że tak bardzo pragnęła pokazać wszystkim czym jest ta wizja.
Najbardziej przerażające jest gdy już leci a rzeczywistość odcina jej skrzydła a ona upada w dół.
I tak stało się też wtedy, dlatego też zawisła na pajęczynie z linii wysokiego napięcia i drga niespokojnie, czekając na wiosnę. A gdy już odmarzną rzeki a jej ciało okaże się nie być zupełnie spalone, ruszy w stronę zielonej trawy aby razem z nią świętować kolejną próbę zmiany porządku świata,

0 komentarze:
Prześlij komentarz