Rozgrzana rozmaitą rozkoszą skóra drży lekko pod naporem Twoich warg.
Dłonie zaciskają się na Twoich ramionach a paznokcie wpijają się pod skórę.
I drę ją z radością, patrząc jak spływa po niej krew.
Kark mój wygina się i odsłania dla Twoich ust i zębów.
Oddaję Ci wszystko w bólu i rozkoszy, byś nigdy o tym nie zapomniał.
Rozbieraj mnie, zdejmuj ze mnie skórę.
Rozrzucaj ciało moje pośród siebie.
Zabieraj mnie kawałek po kawałku.
Ciesz się tym bólem, który możesz mi ofiarować.
Bierz ode mnie moje najskrytsze pragnienie.
Czerp pełnymi garściami to co mogę Ci dać.
Rozleję swoją krew wokoło Ciebie.
I wyjąc dam Ci każdą rozkosz.
Tylko nie bój się o nią poprosić.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz